Tak chciałoby się napisać: jesteśmy w Boliwii czy Peru, zwiedzamy, poznajemy, przed nami jeszcze… a tu nic z tych rzeczy. Jesteśmy w Polsce, a nasza podróż dobiegła końca. Wciąż lekko oszołomieni i zagubieni zdecydowanie czujemy się gośćmi w tym kraju, tak jakby był to tylko jeden z etapów naszej podróży. Tyle ze nie robimy zdjęć i nie piszemy relacji, a szkoda bo prowadzenie tej strony było świetną zabawa. Teraz będziemy przygotowywać się do prelekcji, informacje o miejscach i datach pojawia się na stronie.
Co zrobilismy dotychczas:
Zamknęliśmy kolo dookoła globu. Przejechaliśmy świat dookoła auto- i żaglostopem i przeżyliśmy przygodę życia. Wystartowaliśmy w marcu 2005 z Bangkoku i przejechaliśmy przez Azję Południowo-Wschodnią, Australię, Nową Zelandię i Amerykę Południową. 18 kwietnia 2006 wraz z Tara (francuski szkuner polarny) dobiliśmy po 6 tygodniach żeglugi przez Atlantyk do brzegów Europy. Z Francji do Polski był już mały kroczek. Zobaczyliśmy kawałek świata, odwiedziliśmy mnóstwo pięknych miejsc i poznaliśmy wielu wspaniałych, niesamowitych ludzi, od których mogliśmy się uczyć i zmieniać na lepsze. Przekonaliśmy się, ze świat jest wspaniały, ze nie ma rzeczy niemożliwych, ze jedynymi barierami są te w naszej głowie. Mam nadzieje, ze udowodniliśmy to nasza podrożą.
Co zamierzamy:
Najbliższy czas to prelekcje związane z ta wyprawa. Marzy nam się Grenlandia, Arktyka, marzy się również Afryka, jest tak wiele miejsc do zobaczenia a tak ciężko jest cos zaplanować (to jedna z cech, które nabyliśmy w czasie wyprawy – ciężko nam sprecyzować plany na najbliższy dzień) Z rzeczy których jesteśmy pewni: chcemy wydać książkę z relacja i zdjęciami z wyprawy. Damy znać jak już cokolwiek ruszy się w tej sprawie.
Czego jeszcze byśmy chcieli? Chcielibyśmy być teraz w Boliwii….